na Zonamie. Kolejnym plusem jest Tarkin, jak dla mnie najlepszy smaczek tej książki i jego wspólnik Raith Sienar, którzy uknuli razem intrygę. Autor doskonale zachował charakter przyszłego Wielkiego Moffa oraz jego poglądy, które potem wykorzystywał do współtworzenia Imperium Galaktycznego. Ogólnie rzecz ujmując nie jest to specjalnie wyszukana pozycja. Polecam ją na zimowe wieczory i weekendy. I właśnie dlatego tego typu pisarze już nie piszę SW. Wg mnie to bardzo dobra powieść. Pierwsza
wcześniej omawianych gości. Wszystkich fanów dobrej elektroniki zapraszamy w każdą niedzielę do Planety FM. Audycja będzie ogólnopolska, a jej przekaz jest również transmitowany przez internet. radio [b]Planeta FM[/b] zaprasza [b]17 marca 2009 roku[/b] na audycję "[i][b]Winylowe Noce[/b][/i]”, której rezydentem jest, [b]DJ Maxx[/b], natomiast tego dnia gościem specjalnym audycji będzie artysta za oceanu - [b]Afrika Islam[/b]! znany również, jako [b]Mr. Każdy, kto już zna [b]Afrika
były to płonne nadzieje. Fabuła - akcja dzieje się 3 lata po "Mrocznym Widmie". Obi-Wan Kenobi i jego młody uczeń Anakin Skywalker dostają misję odnalezienia Vergere - rycerz Jedi, która zaginęła podczas jednej z misji. Dostają się na Zonamę Sekot - planetę, na której przypuszczalnie może znajdować się zaginiona. Z przykrością stwierdzam, iż ta książka jest jak dla mnie pozycją nudną. Nudną z tego względu, że poszukiwania wcale nie są dynamiczne, ani ciekawe. Sprawa nabiera tępa dopiero na
Zonamie Sekot. Jednak cała ta podróż na tytułową "Planetę życia" statkiem pełnym żywych istot nie była zbytnio wciągająca, a trwała ok. Kolejnym minusem są bardzo słabe walki. Niby była bitwa, niby coś się miało wydarzyć, niby trwały przygotowania, a tak na prawdę, opis bitwy był tak słaby, że omijałem fragmenty (co mi się prawie nigdy nie zdarza!). Przede wszystkim klimat Nowej Ery Jedi świetnie połączony z wydarzeniami "Mrocznego Widma". Mamy tu Rycerzy Jedi hodujących własne żywe statki
o Vongach i prawdziwie SF. No, ale Bear ma dwie Nebule i Hugo, tacy pisarze niecodziennie goszczę w naszym małym światku SW. I właśnie dlatego tego typu pisarze już nie piszę SW. Wg mnie to bardzo dobra powieść. Pierwsza o Vongach i prawdziwie SF. No, ale Bear ma dwie Nebule i Hugo, tacy pisarze niecodziennie goszczę w naszym małym światku SW. natomiast przedstawiono Tarkina oraz jego poglądy społeczno-polityczne. Ogólnie książka jest słaba, ale Tarkin daje duży plus tej książce. Książkę
mimo swojej początkowej nudności warto przeczytać choćby ze względu na Tarkina i powiązania z NEJ. Czytałem ją gdzieś w 2002, dzisiaj pamiętam tylko początek jak Anakin latał w jakiś wyścigach i Obi-Wan go szukał że muszą lecieć na Zonamę Sekot. Wtedy ledwo co odkrywałem internet i nie słyszałem o NEJ, więc dużo nie zrozumiałem. Anakin jakby nagle wszystko wiedział i w ogóle jakaś taka nijaka. Fajna książka :) Trochę mało akcji. ale ogólnie mi się podobało. Mistrzostwo literatury światowej
i Ando. Dzień w Parku już za 8 dni! Zapraszamy wszystkich 22 sierpnia na Polanę Harcerza przy torze regatowym Malta w Poznaniu już od 12. oraz na After Party na Polu Piknikowym i VIP After Party w klubie Habana od 23. Przypominamy, że bilety dostępne będą w internecie do niedzieli w cenie 49 zł standard oraz 38 zł ulgowy. Radio Planeta FM będzie relacjonować na żywo z dzisiejszego dnia jak również z soboty w godzinach od 20:00 do 5:00. Podczas relacji pojawią się sety m. 14 lipca, to dzień,
Śmierci. Ale ogólnie nudnawa, przez ponad 3/4 książki akcja toczy się za spokojnie, nie ma żadnych ciekawszych przerywników, żadnego "ożywienia" akcji choćby przez chwilę. Pomijam już to, że autor porobił nie wiadomo po co tyle rozdziałów (co w pewnym momencie zaczyna irytować), jak i to, że początek książki jest tak kiepski, że 3 razy się na nią zabierałem. 4/10, niech zna moje dobre serce, ale książka