mu wszystko. Zaniedbuje pracę, opuszcza go żona. Nie zrażony kłopotami materialnymi, rodzinnymi, ani opinią wariata z fanatycznym ogniem w oczach kontynuuje badania. Wreszcie po kilku latach udaje mu się sfotografować lądowanie satelitów na Księżycu. Publikacja zdjęć w prasie wywołuje sensację. Dostaje zaproszenie na kongres astronomów. Nie przeczuwa, jak wielkie przyniesie mu rozczarowanie. © 1998 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Projekt współfinansowany
Zakład wpawdzie wygrywa, ale w efekcie późniejszego pijaństwa dostaje zapaści. Do przytomności wraca dopiero w szpitalu po poważnej operacji nerek. Podczas narkozy zdarzyło się jednak coś, co radykalnie odmieniło jego życie. Czuł, jak jego jaźń wędruje w przestrzeni kosmicznej. Ku zdziwieniu personelu medycznego Romanek zaczyna w szpitalnym łóżku zażarcie studiować astronomię. Po powrocie do zdrowia poświęca się całkowicie studiom nad kosmosem. Marzenie o odkryciu nowej planety przesłania
toto nie jest. Największym - jedynym - plusem tejże książki jest Anakin i jego spotkanie ze swoją Ciemną Stroną. Trochę komizmu nadaje Obi-Wan w swojej wiecznej pogoni za uczniem. Niestety fabule ciut brak logiki. Tragedia, Star Warsowe Nad Niemnem. Książka nie należy do najlepszych. Jej fabuła nie oferuje niczego ciekawego. Co prawda intryguje czytelników niespodziewane zaginięcie Vergere. bardziej "psychologiczna" (tak jak Kryształowa Gwiazda, na szczęście znacznie lepsza).
Zonamie Sekot. Jednak cała ta podróż na tytułową "Planetę życia" statkiem pełnym żywych istot nie była zbytnio wciągająca, a trwała ok. Kolejnym minusem są bardzo słabe walki. Niby była bitwa, niby coś się miało wydarzyć, niby trwały przygotowania, a tak na prawdę, opis bitwy był tak słaby, że omijałem fragmenty (co mi się prawie nigdy nie zdarza!). Przede wszystkim klimat Nowej Ery Jedi świetnie połączony z wydarzeniami "Mrocznego Widma". Mamy tu Rycerzy Jedi hodujących własne żywe statki
Początek nudny, potem się nawet rozkręciła. Gdyby bylo choć troche walki to może dałbym 5. Ja dałem 5 za brak walk, nie jest to zbyt ciekawa książka, czasem można przy niej usnąć!! Gdyby były jakieś walko, może byłoby to nawet 7. Raz nudzi(znacznie bardziej) , raz ciekaw. Fajne są nawiązania - Tarkin, NEJ, DS itd. Ta książka moglaby wylądować w śmietniku. Duży plus za nawiązania - i tylko dzięki temu można powiedzieć że jest fajna (NAWET). Duży minus - brak walk, brak wytłumaczenia po co
mimo swojej początkowej nudności warto przeczytać choćby ze względu na Tarkina i powiązania z NEJ. Czytałem ją gdzieś w 2002, dzisiaj pamiętam tylko początek jak Anakin latał w jakiś wyścigach i Obi-Wan go szukał że muszą lecieć na Zonamę Sekot. Wtedy ledwo co odkrywałem internet i nie słyszałem o NEJ, więc dużo nie zrozumiałem. Anakin jakby nagle wszystko wiedział i w ogóle jakaś taka nijaka. Fajna książka :) Trochę mało akcji. ale ogólnie mi się podobało. Mistrzostwo literatury światowej
i Ando. Dzień w Parku już za 8 dni! Zapraszamy wszystkich 22 sierpnia na Polanę Harcerza przy torze regatowym Malta w Poznaniu już od 12. oraz na After Party na Polu Piknikowym i VIP After Party w klubie Habana od 23. Przypominamy, że bilety dostępne będą w internecie do niedzieli w cenie 49 zł standard oraz 38 zł ulgowy. Radio Planeta FM będzie relacjonować na żywo z dzisiejszego dnia jak również z soboty w godzinach od 20:00 do 5:00. Podczas relacji pojawią się sety m. 14 lipca, to dzień,
Śmierci. Ale ogólnie nudnawa, przez ponad 3/4 książki akcja toczy się za spokojnie, nie ma żadnych ciekawszych przerywników, żadnego "ożywienia" akcji choćby przez chwilę. Pomijam już to, że autor porobił nie wiadomo po co tyle rozdziałów (co w pewnym momencie zaczyna irytować), jak i to, że początek książki jest tak kiepski, że 3 razy się na nią zabierałem. 4/10, niech zna moje dobre serce, ale książka